FOTO #37: gdy słońce się do nas uśmiecha

Kilka lat temu, pojechałam rowerem na pole pełne słoneczników, był to przepiękny widok. 
Wtedy posiadałam stary aparat na klisze, zauroczona cykałam zdjęcia jak oszalała.
Lecz kiedy przyszło do zwinięcia kliszy i jej wyciągnięcia z aparatu .... klisza pękła,
 i moje przepiękne pole słoneczników poszło w niepamięć:(

Na szczęście mieszkam w takim miejscu, gdzie co jakiś czas pola słoneczników się pojawiają.
Oczywiście nie mogłam się oprzeć pokusie i w wolnej chwili uchwyciłam je na zdjęciach.

Mój obiektyw je pokochał i chyba ze wzajemnością.































Podoba Wam się moja przygoda ze słonecznikami?

Pozdrawiam

Asia

15 komentarze:

  1. sliczniutkie zdjecia ;)

    Zapraszam do mnie w wolnej chwili ^^
    wiolka-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Aparat na klisze zawsze stanowił dla mnie problem ://
    Zdjęcia przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojeju, ale pięknie! od dawna marzy mi się wybrać na takie pole słoneczników, ale nigdzie w pobliżu nie znalazłam żadnego. szkoda. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to są, właśnie uroki mieszkania na wsi:)

      Usuń
  4. jakie piękne!
    Słoneczniki to obok tulipanów moje ulubione kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słoneczniki sprawiają, że się uśmiecham, a tulipany to kwiaty wiosny:)

      Usuń
  5. mi słoneczniki kojarzą się z moim dzieciństwem i wakacjami u babci, zawsze chodziłam do ogrodu i sprawdzałam czy są już gotowe aby je zerwać i skubać :)
    A osobiście bardzo mi się te kwiaty podobają człowiek na nie spojrzy i uśmiech na twarzy od razu mu się pojawia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, ten pozytywny kolor, od razu poprawia nam humor:)

      Usuń
  6. Cudowne te Twoje słoneczniki i ten bączek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje, a ten bączek to cały czas mi uciekał, tak jakby nie mógł w miejscu stać:)

      Usuń
  7. :-) Identyczną przygodę z zerwanym filmem właśnie przeżywam. Mając nadzieję, że coś się z filmu uratuje, oddałam go do wywołania. A nóż - widelec;-D.
    Szkoda tego pola. W końcu to teraźniejsze na pewno już nieco jest inne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, dlatego też od tamtej pory nie ruszam aparatów na klisze:)

      Usuń
  8. Uwielbiam słoneczniki :) Zdjęcia piękne, takie słoneczne. Ten suchy słonecznik chyba zwiastuje nadchodzącą jesień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz racje, lub z innego punktu widzenia odchodzące lato:)

      Usuń

Bardzo dziękuję za komentarz i zapraszam częściej.


Uprzedzam!

Tutaj nie ma miejsca na wszelako rozumiany SPAM!
Jeżeli masz zły dzień i chcesz się wyżyć w komentarzach - ODRADZAM.


Obserwatorzy