no i jest upragniony łikend:)

Upragniony łikend jest, ale fatalnie się rozpoczął. Po pierwsze mamy pochmurno i chłodno a dodatkowo obudziłam się z ciężką migreną. Wzięłam dużą dawkę przeciw bólaków i opaskę na oczy i i znowu zasnęłam. Na szczęście po 2 godzinach obudziłam się już z lekkim bólem, ale za to ze spuchniętymi oczami. No ale dosyć o nie miłych rzeczach:)

Wczoraj przypadkowo wpadłam do NATURY i skusiłam się na dwie rzeczy. Jedną z nich jest puder nabłyszczający i dodatkowo błyszczyk. Pudru jeszcze nie używałam, ale błyszczyk jak to błyszczyk, strasznie błyszczy się na ustach i ma smak owoców:) Oba produkty pochodzą od essence.





Dodatkowo właśnie otrzymałam paczuszkę z pędzelkiem Hakuro H77, jestem miło zaskoczona czasem przesyłki. A sam pędzelek wydaje mi się lekko za duży, ale zobaczymy jak wyjdzie w "praniu".

Dzisiejszy dzień zakończę na wypadzie do kina na DRUHNY i przecenach w galerii:)
To buziaczki i miłego odpoczynku:)

7 komentarze:

  1. Poluję na ten bronzer, ale szafy prawie puste... Druhny widziałam - nawet śmieszne, ale nie to co Kac Vegas ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne tylko nie przepadam za świecącymi;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nigdy nie umiem znaleźć idealnego błyszczyka dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kolorki śliczne :)
    zapraszam do mnie, bedzie mi miło jak wpadniesz :D

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne cienie :>
    fajnie by też wyglądały np. na sylewester bo się fajnie mienią :)

    zapraszam do mnie, jeśli oczywiście masz ochote :)

    www.zycie-kate.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz i zapraszam częściej.


Uprzedzam!

Tutaj nie ma miejsca na wszelako rozumiany SPAM!
Jeżeli masz zły dzień i chcesz się wyżyć w komentarzach - ODRADZAM.