kierunek Czarna Góra

Dzisiaj, a raczej wczoraj spontanicznie, postanowiliśmy wybrać się na deskę do Czarnej. Ale dzisiaj rano jak budzik zadzwonił o 05.50, to mąż już chciał się wymigać, ale nie dałam się i nie żałujemy. 
Było idealnie, śnieżek prószył, nie było tłoku a stok był rewelacyjny:)
Każdemu polecam, jest to coś wspaniałego:)

 tutaj esemes do siostry, aby żałowała:) 


 stok ochrzczony:P

 stoki w Czarnej Górze




14 komentarze:

  1. Świetna sprawa, mój chłopak kocha deskę, ja niestety jeszcze się nie dowarzyłam ale pracujemy nad tym :D

    OdpowiedzUsuń
  2. o jaaa ale zazdroszczę :), ja kieeedyś nauczyłam się jeździć na nartach, ale nie wiem czy jeszcze bym potrafiła zjechać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pięknie! A w Warszawie ani śladu po śniegu :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Pusto na stoku i ten sniezek... swietnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. ile śniegu! :o widzę, że całkiem nieźle śmigasz? od dawna jeździsz na desce? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę :)

    Super blog <3
    !.!

    Obserwuję i liczę na rewanż ;)
    http://bitwa-na-kosmetyki.blogspot.com/

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. w marcu jadę na obóz zimowy AWFu, więc tydzień na stoku mnie nie ominie :) mam nadzieję, że czegoś tam się nauczę ;) pewnie tyłek poobijam :D a koty? hmm może Canadian Sphynx? wydają się być brzydkie, ale idealne dla alergików i przecież zachowują się jak każdy inny kot :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale genialnie.. mam ochotę pojechać w jakieś góry! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak pięknie, zazdroszczę urlopiku:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. oj faktycznie, coś długo mnie nie było, ale późno wracam do domu z pracy a łikend poza domem był:) ale obiecuje już niedługo:)

      Usuń
  11. Zapraszam na bloga http://pomaranczowylook.blogspot.com/
    i do udziału w konkursie http://pomaranczowylook.blogspot.com/2012/01/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz i zapraszam częściej.


Uprzedzam!

Tutaj nie ma miejsca na wszelako rozumiany SPAM!
Jeżeli masz zły dzień i chcesz się wyżyć w komentarzach - ODRADZAM.


Obserwatorzy